Byłam przez ostatnie półtora tygodnia w okolicach Zakopanego - korzystaliśmy z term w Chochołowie, Term Szaflary i Term Gorący Potok i nigdzie nie widziałam takiego syfu jak w Gorącym Potoku - woda brudna, córka złapała infekcję, w ubikacjach smród, kontrole przy wejściu - nie można wnieść własnej wody ale najgorsze jest to, że stoisz w kolejce od pół do godziny do godziny na wolnym powietrzu i wszyscy ci spoceni ludzie, dzieciaki z autobusów wycieczkowych wszyscy wchodzą do wody bez prysznica - ohyda, jedyne miejsce, gdzie po wyjściu z szatni nie ma przejścia przez prysznice z obowiązkiem ich korzystania. Są jakieś pseudo pryszniczki przy basenach, zardzewiałe, z których nikt nie korzysta i każdy ładuje taki śmierdzący do tej wody - obrzydliwe - nigdy tam nie wrócimy, dodatkowo wychodzi najdrożej ze wszystkich obiektów. W saunach ludzie biegający w spodenkach i strojach kąpielowych.
Polecam Termy Szaflary (obiekt znajdujący się obok Gorącego Potoku) lub Termy w Chochołowie.ZaletyJedzenie w barze bistro było dobre.
WadySyf, brud, śmierdzące toalety, brak prysznicy po wyjściu z szatni, długi czas oczekiwania w kolejce przy kasie.