Zgłosiłam szkodę komunikacyjną spowodowaną przez firmę ubezpieczoną w PZU, która podczas prac drogowych usunęła oznakowanie i nie zabezpieczyła terenu robót. Zarządca drogi stwierdził na piśmie winę wykonawcy. Sam wykonawca przyznał w wyjaśnieniach, że usunął oznakowanie i mógł zamknąć odcinek drogi.
PZU odmówiło wypłaty czterokrotnie, za każdym razem wychodząc z innym uzasadnieniem (typowe argumenty z pały: mogła pani zobaczyć, mieszka pani w okolicy to mogła wiedzieć, zamiast jechać 50km/h w zabudowanym mogła pani jechać 30km/h itp, itd). Rzecznik Finansowy interweniował i wskazał wprost, że wyjaśnienia PZU nie wyczerpują wątpliwości — PZU zignorowało to i podtrzymało odmowę.
Sprawa trwa od kwietnia 2025 roku. Firma przestała odpowiadać na maile po pierwszej odmowie, później tylko odmowy drogą pocztową (oczywiście nie listem poleconym ani bez pokwitowania odbioru bo po co :)). Jedyna komunikacja — przez Rzecznika Finansowego.
Kolejny krok — sąd. To juz jest jakiś żart.
Ach w ogóle hit że przy pierwszej odmowie opisali w ogóle inną przyczynę szkody pomimo, że w zgłoszeniu przez urząd Miasta wszystko było opisane XD. Przy pierwszym odwołaniu wytknęłam im błąd. Oni nawet nie czytają co odmawiają. Ach i pomimo wielu prośb nigdy nie otrzymałam odkumentacji na podstawie której odmowili odszkodowania (ale patrząc na to ze sama firma się przyznała to wiadomo czemu ;))
Z przyjemnością spotkam się z nimi w sądzie po tym jak ciągną sprawę od roku (odpowiadanie na ostatnią chwilę, kłamanie, argumentacja która nie ma żadnej podstawy prawnej). Skandal że człowiek musi się z nimi użerać.
ZaletyBrak
WadyNie rozpatrują spraw, odmawiają taśmowo. Brak transparentności.
