Uwaga lektura dla odważnych
Witam,
Piszę w sprawie instalacji internetu światłowodowego, do nowej umowy podpisanej przeze mnie ostatnio z waszą firmą. Postaram się szczegółowo opisać przebieg wydarzeń. Zacznę od tego, że panowie „technicy” pojawili się godzinę spóźnieni pomimo, że dzień wcześniej na ostatnia chwilę przełożyli instalację na następny dzień. Kiedy otworzyłem im drzwi wparowali do mieszkania bez pytania i między sobą zaczęli ustawiać w którym miejscu będą wiercić dziurę. Praktycznie nie miałem możliwości dojść do słowa pomimo, że instalacja odbywa się w moim nowo zakupionym mieszkaniu w którym, żeby było mało dopiero zakończyłem prace związane z tynkowaniem i malowaniem ścian. Musiałem usiasc do komputera ponieważ pracuje zdalnie. Zachowanie „techników” wzbudzało od początku mój niepokój ale ustaliliśmy, że kabel który poprowadzą jest Cieniutki i poprowadzony zostanie przy ścianie po całości przyklejony na płasko wiec nie będzie rzucać się w oczy. Nawet jeśli mogłem założyć ze jest szansa na to, że cokolwiek pójdzie nie tak to nie przypuszczałem, że pracując w danym zawodzie można nie potrafić go wykonywać dlatego pomimo stresu zostałem przy komputerze, nie mogąc zbyt często od niego wstawać.
Podczas wymiany zdań zatrudnionych przez wasza firmę wykonawców usłyszałem coś o tym, że mają dużo za mało kleju ale nie zwróciłem wtedy na to zbyt dużej uwagi. Po zakończeniu instalacji jeden z panów zgasił światło w holu i podszedł do mnie ingerując w moja przestrzeń prywatną stanął nad biurkiem i powiedział ze internet już działa i że prosi o podpis. Podpisałem w stresie papier który natychmiast został zabrany a Panowie „fachowcy” zniknęli w takim tempie, ze zanim wstałem od biurka słyszałem już ich przy klatce na parterze. Byłem tez świadkiem tego, ze schodząc po schodach głośno się śmiali.
To co zobaczyłem jest na tyle szokujące i wręcz abstrakcyjne, że wryło mnie w ziemie. Od razu po zauważeniu tego jak wykonana została „instalacja” sfotografowałem dokładnie wszystko oraz nagrałem szczegółowe materiały wideo, następnie zadzwoniłem na infolinie gdzie dostałem polecenie napisać tego maila.
Kabel który został zamontowany nie jest klejony po całości na płasko do ściany (pewnie dlatego ze nie mieli wystarczającej ilości kleju) ale przyklejony jak na gumę do rzucia do wielkich rozlewających się niechlujnych plam kleju które zostały rozmazane na moich listwach, futrynach i ścianach w odstępach od 10 do 20cm. Reszta kabla jest luźna i powyginana w inne strony. Jedna wielka serpentyna. Wyglada jakby technik wykonujący prace nawet nie próbował umieścić tych plam na podobnej wysokości i poziomie. Do tego panowie ewidentnie nie mieli tez drabin i zamiast nich użyli jako stołków moich obitych tapicerowanych krzeseł zostawiajac na nich ślady po zapylonych buciorach. Dodam, że cały hol zostawili zapylony i zakurzony a ścianę dookoła „instalacji” zabrudzoną. Kontakt w scianie został przyklejony krzywo a gorący klej porozlewany po ścianach i podłodze. Do maila załączam zdjęcia i proszę o jak najszybsze zapoznanie się z nimi i kontakt ze mną w opisanej wyżej sprawie. Nie wyobrażam sobie jakim cudem taka firma jak play pozwala sobie na podpisywanie umów z takiego poziomu pracownikami oraz, że moglbym zostać porzucony przez was z ta sytuacja na lodzie. Jestem oburzony, w szoku i gotowy podjęcia wszelkich działań żeby zostały pociągnięte do odpowiedzialności odpowiednie osoby. Nie umiem opisać słowami jak bardzo obraziła mnie cała zaistniała sytuacja i ile nerwów kosztuje mnie kontakt z państwem w tej sprawie - która nie powinna mieć miejsca. Czuje się jako nowy klient wręcz upokorzony.
Proszę o pilny kontakt zwrotny z konkretnymi propozycjami na to jak rozwiązać ta sytuacje i tym jak można zrekompensować poniesione przeze mnie jako waszego nowego klienta straty.
Pozdrawiam i czekam na odpowiedź bądź telefon.
Dodam tez ze technicy wspominali, że montują dziś jeszcze światłowód u dwóch innych klientów sieci play z mojego osiedla a z tego co wiem kleju nadal nie pojechali dokupić ani zorganizować drabiny:)
ZaletyPrzez chwile się posmialem z absurdu sytuacji
WadyZdewastowane mieszkanie 2 dni po wyremontowaniu
MiejscowośćWarszawa
