Przede wszystkim w ogóle nie chciałem zmieniać swojego pakietu internetu. Za pierwszym razem technik nie przyjechał, dlatego Orange zaproponowało mi rekompensatę w wysokości 10 zł miesięcznie, która miała być odliczana od faktury. Powiedziano mi, że aby wprowadzić tę rekompensatę do systemu, muszę podpisać dokument na tablecie.
Podpisałem go, ponieważ byłem przekonany, że podpisuję zgodę wyłącznie na przyznanie mi obiecanej rekompensaty w wysokości 10 zł miesięcznie. Nikt nie poinformował mnie, że podpis na tablecie oznacza zmianę mojego pakietu internetu oraz zawarcie umowy na 2 lata.
Nie przedstawiono mi wcześniej warunków nowego pakietu ani nie powiedziano, że w ogóle dochodzi do zmiany mojej dotychczasowej umowy. Nie otrzymałem również kopii dokumentu przy podpisywaniu. Powiedziano mi, że dokument zostanie przesłany w ciągu 24 godzin.
Według informacji, które otrzymałem, miał jedynie przyjechać technik i przestawić router. Technik jednak nie przyjechał i żadna praca nie została wykonana. Mimo to w systemie zaznaczono, że technik był na miejscu i wykonał usługę. Co więcej, Orange żąda ode mnie zapłaty za pracę, która faktycznie nie została wykonana.
Kiedy zadzwoniłem na infolinię, aby wyjaśnić sytuację usłyszałem, że konsultant nie może mi w tej sprawie pomóc. Kiedy chciałem zrezygnować z tej umowy, poinformowano mnie, że będę musiał zapłacić za pozostały okres 2-letniej umowy.
Jestem bardzo rozczarowany takim podejściem do klienta. Nie chciałem zmieniać pakietu, nie zostałem poinformowany o zmianie pakietu, a podpisując dokument na tablecie, byłem przekonany, że chodzi tylko o rekompensatę za niewykonaną wizytę technika.
Cała sytuacja jest dla mnie bardzo nieprzejrzysta i daje mi poczucie, że zostałem wprowadzony w błąd. Dodatkowo naliczana jest opłata za usługę, która nie została wykonana.
Zdecydowanie nie polecam Orange. Radzę bardzo uważać na dokumenty podpisywane na tablecie i dokładnie upewnić się, czego dotyczą, zanim złożycie podpis.
MiejscowośćWrocław
