-
~Emka / 2008-02-23 18:16Ocena: 1.60 / 5
NIE KUPUJCIE W GANDALFIE!!! Gdyby ktos kiedys chcial kupic ksiazki w ksiegarni internetowej Gandalf - odradzam!! Potraktowali mnie jak zlo konieczne i gdybym nie interweniowala, az dio skutku to nie wywalczylabym tego co mi sie nalezalo. Zamowilam u nich ksiazki, pieniadze zaplacilam przelewem i czekalam na dostawe. Owszem, dostalam maila, ze przesylke skompletowali, wyslali i podali mi numer przesylki i telefonu do firmy przewozowej. Gdy po 7 dniach nie dostalam przesylki zadzwonilam do firmy przewozowej i dowiedzialam sie - najpierw, ze dostarczono paczke pod wskazany adres i jej odbor podpisany byl moim nazwiskiem, a nastepnie, ze kurier dostarczyl paczke pod zly adres. Dano mi numer do kuriera ale po kilku moich telefonach do biura obslugi firmy przewozowej zorientowalam sie, ze nikt sie moja sprawa nie interesuje. Zaczelam wiec interweniowac w Gandalfie. Najpierw przeslano mi skan listu przewozowego ale nie mojej paczki. Potem przez kolejne dni slyszalam, ze "nadal czekamy na skan listu przewozowego". Po moich kilku ponaglajacych mailach i telefonach, kiedy wreszcie powiedzialam, ze chce rozmawiac z szefostwem okazalo sie, ze jednak mozna moja sprawe rozwiazac. Pan z Gandalfa oddzwonil i poinformowal mnie, ze przesylka zostala rzeczywiscie dostarczona pod zly adres, ktos sie podpisal ale nie moim tylko wlasnym nazwiskiem, i zwrocono mi pieniadze za niezrealizowane zamowienie. Dopiero po 40 dniach od zlozenia zamowienia!!! I mam nieodparte wrazenie, ze gdybym sie nie uparla i nie postraszyla Pana szefostwem to firma Gandalf nigdy nie zainteresowalaby sie moja niedostarczona a zaplacona przesylka. Liczyli pewnie na to, ze sprawa ucichnie, ja sie nie upomne, pieniadze przeciez mieli wplacone. Nie polecam, odradzam, ostrzegam!!! Nie kupujcie w Gandalfie!!! -
-
janos / 2007-10-12 14:40Ocena: 1.80 / 5
Chciałem wszystkim czytelnikom odradzić księgarnię internetową Gandalf z Łodzi. Zamówiłem książkę, która była ujęta w ich ofercie, dostałem potwierdzenie zamówienia, następnie zapłaciłem przelewem i czekałem cierpliwie na książkę....po 10 dniach moje zamówienie zostało anulowane, dostałem wiadomość, że nie ma tej pozycji w magazynie. Księgarnie prowadzi grupa amatorów, która ma gdzieś klienta, nie odbierają telefonów, obsługa jest niemiła, nawet nie usłyszałem słowa "przepraszam". Książkę dawno kupiłbym na allegro lub w Empiku, gdybym wiedział, że zamawiam u grupy nieodpowiedzialnych sprzedawczyków!!!! -
~A.K. / 2007-09-21 17:05Ocena: 3.80 / 5
Drugi raz kupiłam książki w Gandalfie, razem 7 sztuk. Za pierwszym razem wszystkie były ok, niestety za drugim wszystkie 3 mają wady. Jedna dość poważną - tylnia okładka przecięga do połowy nożykiem introligatorskim. Na prezent już się nie nadaje... Przy reklamacji muszę zapłacić za odesłanie towaru, który zostanie wymieniony jeśli będzie taka możliwość i jeśli uznają, że to ich wina. Za towar wadliwy uznaje się książkę, która posiada wady techniczne - nie wiem co to znaczy.
Druga książka ma "spraną" okładkę, widać, że swoje przeszła...
Trzecia z kolei drobną aczkolwiek głęboką rysę na okładce.
Jeśli towar byłby tańszy o 50%, to nie mrugnęłabym okiem. Ale jeśli płacę za ksiązkę tyle co w sklepie, to wymagam od niej, żeby była nienaganna.
Ja niestety rezygnuję... Wolę się przejść do księgarni i zapłacić za ksiazkę 2 złote więcej...Zalety- częste promocje
- bardzo duży wybórWady- trudny kontakt
- wadliwy towar
- nagrody, które można zdobyć wymieniając punty uzyskane z kupna, są przereklamowane. By dostać 1 ksiazkę gratis (do 50 zł) trzeba zrobić zakupy za 2500 zł. -
~Luki / 2007-09-13 11:04Ocena: 3.25 / 5
Asortyment ksiegarni jest naprawde niczego sobie. Podobno pod tym wzgledem jest to trzecia polska ksiegarnia internetowa. Zamowic rowniez nietrudno. O ile wybierze sie standardowa opcje przesylki, ktora nie wymaga kontaktu z obsluga... Od dwoch dni probuje dodzwonic sie do nich w sprawie odbioru osobistego. Wyslalem rowniez pare mailow, ktore jednak tez pozostaja bez odpowiedzi. Wyczytalem na stronie, ze telefony odbiera niesamowicie mila studentka Ania, moze przez to linia jest tak obciazona ? Szkoda tylko, ze podano dwa numery, a sytuacja w przypadku obu jest identyczna. Linie sa ciagle zajete, a jak juz wpasujesz sie w wolne polaczenie to i tak nikt nie odbierze... Najbardziej mam im za zle ignorowane mailow - w koncu wiedza kto pisze, maja czarno na bialym, ze klient cos zamowil i w dodatku zaplacil. Zrozumialbym takie traktowanie klienta, ktory jeszcze nic nie zamowil. Z drugiej strony jesli nie radza sobie z masowa poczta, ktora byc moze ich zalewa, to powinni kogos zatrudnic ? Za dostawe oceny nie wystawilem, poniewaz jeszcze nic z tej ksiegarni mi nie dostarczono. Pozdrawiam. Zaletyduzy asortymentWadyzajete telefony
brak odpowiedzi na maile
