Mam pecha i ciągle spotykam tego samego kierowcę Warszawa-Krynica Morska.Zasłania rolety i na wysokości wzroku mam czarny pas rolety,nie widzę drogi,nie widzę gdzie jadę.A dopłacam do ceny za pierwsze miejsca,bo mam chorobę lokomocyjną.Przeszło 5godz.katorgi.Dziś z Warszawy nie zabrał pasażera,bo biedak przyszedł na styk.Wbiegł przed przednią szybę i machał,a ten gbur wcisnął gaz.ZaletyJedzie bezpośrednio z Wwy do Krynicy bez przesiadek.Jedyna zaleta.
WadyB.niegrzeczni kierowcy,którzy czują się bezkarni.